niedziela, 3 maja 2015

Pracownik zapasowy 84

Martwię się na zapas. Na domiar złego o tym mówię. Ale tylko niektórym i do tego płacząc w parku. A przecież wszystko będzie dobrze. Wystarczy powtórzyć to parę razy. Chociaż tak naprawdę nikogo to nie obchodzi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz