niedziela, 18 stycznia 2015

Sukulenty

Potrafię zabić aloes, a co dopiero męskie zainteresowanie, więc dlaczego robić z igły widły? Trzeba się przystosować i nauczyć z tym żyć. Tym bardziej, że karawana jedzie dalej. Tym bardziej nie zamierzam już parzyć herbaty w termicznym kubku. Tym bardziej mogę pobawić się w przewidywanie przyszłości:

Scenariusz No. 1:
Stracę i znajdę pracę. Siłą woli napiszę i obronię doktorat, który tak naprawdę nie wniesie żadnych zmian w moim życiu. Przygarnę kota. Siłą woli obronię licencjat.

Scenariusz No. 2:
Stracę i znajdę pracę. Mydlana bańka pieprznie. Doktorat i licencjat sczezną w niebycie. Przygarnę kota.

Scenariusz No. 3:
Stracę i nie znajdę pracy. Sczeznę razem z doktoratem, licencjatem i kotem (którego nie przygarnę) w niebycie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz